Gdy kilka lat temu pojechałam do Torunia na trzy dni, byłam przekonana, że wrócę z zapasem pierników. I rzeczywiście wróciłam. Nie przypuszczałam jednak, że po latach będę pamiętać przede wszystkim coś zupełnie innego.
Nie magnesy, nie kubki, ani tym bardziej nie koszulki z herbem miasta.
Pamiętam cegłę, gotyk. Pamiętam światło padające na stare mury i elewacje.
Pamiętam ogromne gotyckie okna, witraże, średniowieczne kamienice i detale architektoniczne, które można oglądać godzinami.
Dlatego gdy dziś ktoś pyta mnie, co kupić w Toruniu, odpowiedź nie jest już tak oczywista jak kiedyś.

Co najbardziej zapamiętałam z Torunia?
To ciekawe pytanie, bo odpowiedź nie pokrywa się z listą najpopularniejszych pamiątek.
Po kilku latach od wizyty nadal pamiętam przede wszystkim gotycką architekturę. Nie pojedynczy budynek, ale całe miasto zbudowane z cegły.
Pamiętam również Żywe Muzeum Piernika, które pokazało mi, że toruńskie pierniki to nie tylko słodycz, ale również część historii miasta.
Duże wrażenie zrobiło na mnie także Muzeum Podróżników im. Tony'ego Halika. Było zupełnie inne niż wszystko, czego spodziewałam się po Toruniu.
Zapamiętałam również Muzeum Mikołaja Kopernika. Dzięki niemu spojrzałam na Kopernika szerzej niż tylko przez pryzmat astronomii. To właśnie tam przypomniałam sobie, że zajmował się również ekonomią, reformą monetarną, medycyną i aptekarstwem.
To wszystko sprawia, że Toruń wydaje mi się miastem znacznie bogatszym niż jego najbardziej znane symbole.
Oczywiście – pierniki
Nie ma sensu udawać, że jest inaczej.
Pierniki są częścią tożsamości miasta i trudno wyobrazić sobie wyjazd z Torunia bez choćby jednej paczki.
Szczególnie jeśli odwiedzi się Żywe Muzeum Piernika i zobaczy, jak wyglądało ich wypiekanie przed wiekami.
To jedna z tych atrakcji, które zostają w pamięci na długo.
Drewniane formy do pierników
To odkrycie przyszło później.
Przeglądając toruńskie pamiątki natknęłam się na tradycyjne drewniane formy piernikarskie.
I właśnie to jest dla mnie przykład dobrej pamiątki. Bo ona nie tylko przypomina o mieście, ale opowiada jego historię.
Pokazuje rzemiosło, tradycję i kulturę, które przez setki lat były związane z Toruniem.

Album o toruńskim gotyku
Jeżeli miałabym wybrać jedną rzecz, która najbardziej zachwyciła mnie podczas pobytu, byłaby to architektura.
Toruń nie bez powodu promuje się hasłem „Gotyk na dotyk”. To miasto, w którym gotyk nie jest zamknięty w muzeum.
On po prostu jest wszędzie: w murach obronnych, w kościołach, w kamienicach. W detalach, których często nie zauważa się podczas pierwszego spaceru.
Dlatego dobry album o toruńskim gotyku wydaje mi się znacznie ciekawszą pamiątką niż kolejny breloczek.
Miłość do toruńskiego gotyku zainspirowała mnie również do stworzenia autorskiej kolekcji Toruń – Gotyk na dotyk, w której architektura miasta stała się głównym motywem grafik umieszczonych na torbach i workoplecakach.
Kopernik – ale nie ten z magnesu
W Toruniu odwiedziłam również muzeum poświęcone Mikołajowi Kopernikowi.
I właśnie tam przypomniałam sobie coś, o czym często zapominamy. Kopernik nie był wyłącznie astronomem.
Interesował się również ekonomią, zajmował się reformą monetarną, a także medycyną i aptekarstwem. Był człowiekiem renesansu w pełnym znaczeniu tego słowa.
Dlatego znacznie bardziej przemawiają do mnie publikacje, modele astronomiczne czy edukacyjne pamiątki związane z jego działalnością niż kolejna figurka stojąca na półce.
Dlaczego większość pamiątek szybko przestaje cieszyć?
Mam w domu kilka magnesów z różnych wyjazdów. Niektóre pamiętam, inne nie. Część kupiłam pod wpływem chwili, bo „wypada coś przywieźć”.
Po latach zauważyłam jednak pewną prawidłowość. Najrzadziej wracam myślami do pamiątek, które po prostu mają nazwę miasta. Znacznie częściej do tych, które opowiadają jakąś historię.
Jeżeli przywożę regionalną książkę, pamiętam ludzi, krajobraz i kulturę.
Jeżeli kupuję przedmiot wykonany przez lokalnego twórcę, pamiętam miejsce, w którym go znalazłam.
Tak samo jest z Toruniem.
Można kupić kubek z napisem „Toruń” lub kupić magnes z Kopernikiem. Można kupić koszulkę z herbem miasta.
Nie ma w tym nic złego.
Mam jednak wrażenie, że najciekawsze pamiątki z Torunia wynikają z tego, czym miasto naprawdę jest.
A czym jest Toruń?
Dla jednych będą to pierniki. Dla innych Kopernik. Dla mnie przede wszystkim gotyk.

Jakiej pamiątki brakuje mi w Toruniu?
Gdybym miała wskazać kierunek rozwoju miejskich pamiątek, poszłabym właśnie w stronę rzeczy, które opowiadają historię miasta.
Chętnie zobaczyłabym więcej:
- przyprawy do pierników,
- zestawów do samodzielnego wykonania pierników,
- publikacji poświęconych gotyckiej architekturze,
- modeli astronomicznych inspirowanych Kopernikiem,
- replik dawnych monet,
- glinianych miniaturek detali architektonicznych,
- dobrej jakości przedmiotów użytkowych inspirowanych gotykiem.
Znacznie mniej interesują mnie przypadkowe gadżety, które mogłyby być sprzedawane w dowolnym mieście w Polsce.
Najciekawsze pamiątki są zakorzenione w miejscu, z którego pochodzą.
Osobiście najchętniej wybieram pamiątki, które można naprawdę wykorzystać na co dzień. Dlatego w kolekcji Toruń – Gotyk na dotyk znalazły się między innymi torby shopper i workoplecaki inspirowane gotycką architekturą miasta.
A czego bym nie kupiła?
Pewnie narażę się producentom pamiątek, ale nie kupiłabym:
- przypadkowego magnesu,
- kubka z herbem,
- koszulki z dużym napisem TORUŃ,
- kolejnej figurki Kopernika.
Nie dlatego, że są złe. Po prostu tego typu przedmioty mogłyby pochodzić z niemal każdego miasta.

Skąd pomysł na kolekcję „Toruń – Gotyk na dotyk”?
Kiedy zaczęłam projektować Miejskie Kolekcje, długo zastanawiałam się, jak pokazać Toruń.
Nie chciałam kolejnego herbu, panoramy ani portretu Kopernika.
Przed oczami miałam przede wszystkim gotyckie okna, ceglane elewacje i monumentalną architekturę miasta.
Nie przywiozłam do domu cegły. Nie przywiozłam fragmentu gotyckiego okna. Ale właśnie te obrazy zostały mi w pamięci najdłużej.
Tak powstał projekt „Toruń – Gotyk na dotyk” – moja autorska interpretacja miasta, które po latach nadal kojarzy mi się przede wszystkim z gotykiem.
Zobacz produkty z kolekcji Toruń – Gotyk na dotyk
Jeżeli spodobała Ci się moja interpretacja toruńskiego gotyku, zajrzyj do produktów z tej kolekcji:
- Torba shopper 50×50 „Toruń – Gotyk na dotyk”
- Torba shopper 40×40 „Toruń – Gotyk na dotyk”
- Workoplecak „Toruń – Gotyk na dotyk”
To autorskie projekty inspirowane ceglaną architekturą, gotyckimi detalami i atmosferą jednego z najpiękniejszych miast w Polsce.
Zanim powstała kolekcja „Toruń – Gotyk na dotyk”, długo zastanawiałam się, czy da się narysować charakter miasta bez używania oczywistych symboli. O tym procesie pisałam szerzej w artykule „Czy da się narysować hasło reklamowe miasta?”, pokazując kulisy powstawania tej serii projektów.